Krótko o mnie:

avatar Ten blog rowerowy prowadzi monikaaa z miasteczka Legnica. Mam przejechane 31137.27 kilometrów. Jeżdżę z prędkością średnią 18.45 km/h i mam to gdzieś, jaka to średnia.
Więcej o mnie.

Moi realni lub wirtualni znajomi:

Dawno, dawno temu:

Wpisy archiwalne w kategorii

1-25 km

Dystans całkowity:2996.64 km (w terenie 0.00 km; 0.00%)
Czas w ruchu:142:56
Średnia prędkość:17.25 km/h
Maksymalna prędkość:50.64 km/h
Suma podjazdów:9368 m
Liczba aktywności:187
Średnio na aktywność:16.02 km i 0h 58m
Więcej statystyk

to tu, to tam

Wtorek, 7 kwietnia 2015 • dodano: 07.04.2015 | Komentarze 0

Po mieście w celach różnych. Gdyby moja jazda ograniczała się tylko do jazd miejskich, tak jak w przypadku niedzielnych, parkowych rowerzystów, to strzeliłabym sobie w łeb. :/ Nie wiem co gorsze - fatalny stan dróg w mieście czy fakt, że trzeba mieć oczy dookoła głowy, żeby nie mieć bliskiego spotkania z jakimś autem.

Kategoria 1-25 km


popracowa rundka vol. 3

Czwartek, 19 marca 2015 • dodano: 19.03.2015 | Komentarze 5

Ciąg dalszy uskuteczniania krótkich wypadów po pracy, bo na weekend znowu prognozują "piękną, słoneczną" pogodę. :/ Dobrze, że lubię jeździć do Kunic na objazd jeziora, bo inaczej szlag by mnie trafił, że dni są jeszcze tak krótkie i nie można dalej pojechać.

A dzisiaj dodatkowo trafił mi się w Kunicach taki oto widoczek. Cud, miód i orzeszki. :)



I na koniec obiecana we wtorek lampa, widoczna z osiedlowego wiaduktu. :)





Kategoria 1-25 km


popracowa rundka

Poniedziałek, 16 marca 2015 • dodano: 16.03.2015 | Komentarze 4

Normalka. Przez weekend pizgało, zacinało deszczem, było po prostu zimno, a od dzisiaj, na kilka kolejnych dni prognozują full lampę. No nic. Trzeba nadrabiać zaległości i wyskakiwać po pracy chociaż na krótkie rundki po okolicy. :)

Do Ziemnic zostałam sponiewierana przez paszczowiatr. Podczas jazdy wokół jeziora również nie było za wesoło. :/ Niemniej jednak warto było wyskoczyć celem przewietrzenia się. :)

W Kunicach można było dzisiaj poczuć się jak nad morzem. No prawie. :)



I zachodzik na koniec.





Kategoria 1-25 km


pitu pitu po pracy

Wtorek, 10 marca 2015 • dodano: 10.03.2015 | Komentarze 2

Jaka pogoda od jutra ma być, to każdy widzi. Więc korzystając z dzisiejszej bardzo ładnej pogody, śmignęłam po pracy na rundkę po okolicy. I tyle ode mnie na dziś. :)



Legnica - Ziemnice - Grzybiany - Koskowice - Taczalin - Księginice - Legnickie Pole - Gniewomierz - Bartoszów - Legnica

Kategoria 1-25 km


takie tam parę km

Czwartek, 5 marca 2015 • dodano: 05.03.2015 | Komentarze 0

Kategoria 1-25 km


wypasiony dystans vol. 2

Czwartek, 26 lutego 2015 • dodano: 26.02.2015 | Komentarze 3

Odebrałam Specka z serwisu. Dostał nową kasetę, łańcuch i oponki. Fajnie jest mieć znowu bieżnik. :D Przyda się na zjazdach z Górzca. :P

Kategoria 1-25 km


pitu pitu

Poniedziałek, 23 lutego 2015 • dodano: 23.02.2015 | Komentarze 5

Śmiech na sali, żeby dodawać taki dystans, no ale skoro przejechałam - to się liczy. :P Oddałam Specka do serwisu. Po przeglądzie będzie jak nówka sztuka nieśmigana. :D

Kategoria 1-25 km


przedwiosenny lajcik

Niedziela, 15 lutego 2015 • dodano: 15.02.2015 | Komentarze 3

Już się zbliża, już puka do mych drzwi... :) Pani WIOSNA! :))) Jednak z oficjalnym ogłoszeniem jej nadejścia jeszcze poczekam, bo dzisiaj znowu trochę zmarzły mi stópki. W każdym razie podczas dzisiejszego wypadu pouskuteczniałam z Izą relaksacyjne tempo. Dotleniłyśmy się, nacieszyłyśmy full lampą, w Kunicach nad jeziorem zrobiłyśmy krótką przerwę na pogaduchy, a do domu wróciłyśmy z cudownym wiaterkiem w plecki. :)

I wspomniane jezioro w Kunicach.





Legnica - Ziemnice - Kunice - Pątnów - Legnica

Kategoria 1-25 km


sezon 2015 - czas start!

Wtorek, 6 stycznia 2015 • dodano: 06.01.2015 | Komentarze 5

Nie ma, że bolą paluchy po powrocie do domu. Moje plany na ten rok są dosyć ambitne (jak na czas, który mogę przeznaczyć na rower), więc trzeba jeździć. :) Dzisiaj w końcu wiatr uspokoił się, więc wpadło standardowe kółeczko po okolicy.

W Kunicach jezioro było ledwo co ścięte:



A temperaturka była dzisiaj taka:



W porywach było -2,1°C. :P Na szczęście na drogach nie było ślisko, więc jechało mi się płynnie, bez obawy o poślizg. Na polnym łączniku z Ziemnic do Koskowic lód chrupał pod kołami aż miło. :P I wróciłam do domu w mega humorze. :)



Legnica - Pątnów - Kunice - Ziemnice - Koskowice - Legnica

Kategoria 1-25 km


co by nie zapomnieć jak się jeździ na rowerze :)

Piątek, 26 grudnia 2014 • dodano: 26.12.2014 | Komentarze 5

... i nie przytyć po świątecznym objadaniu się i nic nie robieniu. :P A tak na serio, bo przytycie mi nie grozi, to w końcu po 1,5 miesiąca udało mi się wyskoczyć chociaż na chwilę na bajka. Ostatnio jeździłam w pierwszy weekend listopada. Szmat czasu temu. Prawie zapomniałam jak się jeździ. :P Kiedy w drugi weekend listopada pogoda znów dopisała, to ja oczywiście podłapałam przeziębienie, potem się leczyłam, jak już wyzdrowiałam, to musiałam wkuwać paragrafy na konkurs do pracy, a potem nad Polskę nadciągnął front z upierdliwym halnym. No i suma sumarum, dopiero dzisiaj nadarzyła się okazja do pokręcenia.

Z racji tego, że temperatura na dworze nie jest już letnia, to ubrałam się jak na syberyjskie mrozy i po śniadanku wyruszyłam na lajtową, godzinną rundkę poza miasto.

Chyba zepsuł mi się licznik, bo po kilku minutach jazdy, wyskoczył na nim jakiś dziwny myślnik. :O



Pokonałam kolejną barierę rowerową i pierwszy raz w życiu jeździłam na mrozie. :) Jak się tak człowiek porządnie obłoży ubraniami, to nie jest aż tak źle i idzie wytrzymać. Oczywiście na trasie nie dłuższej niż godzinka jazdy. :P

W Kunicach nie spotkałam żadnej żywej duszy, oprócz ptactwa.



I po niespełna godzince wróciłam do domu, z lekko przemarzniętymi paluszkami u nóg. Im nie potrafię zapewnić ciepła przy takich temperaturach. Z ręcami nie mam problemu, ale stopy to zawsze mi marzną. :/

I na koniec mała dygresja. Ze Stanisławowa ludki zjeżdżały dzisiaj tak:

LOOOOLLLLL!!! :D



Legnica - Pątnów - Kunice - Ziemnice - Legnica

Kategoria 1-25 km