Krótko o mnie:

avatar Ten blog rowerowy prowadzi monikaaa z miasteczka Legnica. Mam przejechane 31137.27 kilometrów. Jeżdżę z prędkością średnią 18.45 km/h i mam to gdzieś, jaka to średnia.
Więcej o mnie.

Moi realni lub wirtualni znajomi:

Dawno, dawno temu:

  • DST 52.20km
  • Czas 02:38
  • VAVG 19.82km/h
  • Temperatura 13.0°C
  • Podjazdy 274m
  • Sprzęt Trek Dual Sport 2 (28")
  • Aktywność Jazda na rowerze

Przynajmniej nie padało

Sobota, 8 maja 2021 • dodano: 06.09.2021 | Komentarze 0

Tytuł wpisu taki, a nie inny, bo pogoda nadal w ogóle nie wiosenna. Pizgało niemiłosiernie. Ale jak w tytule - przynajmniej nie padało i było dosyć ciepło.





Kategoria 50-75 km


Fajna ta wiosna. Taka nie za ciepła.

Poniedziałek, 3 maja 2021 • dodano: 04.05.2021 | Komentarze 2

Nie będę komentować tego co się dzieje za oknem.



Kategoria 1-25 km


A idź Pan w **uj z taką wiosną

Niedziela, 11 kwietnia 2021 • dodano: 12.04.2021 | Komentarze 0

Ja nie wiem, kiedy to w tym roku zacznie być w końcu ciepło? Co z tego, że dzisiaj było prawie 20°C, jak pizgało tak, że nie słyszałam własnych myśli. Koszmarek, a nie miła, niedzielna przejażdżka. :/



Kategoria 25-50 km


powtórka ze słonecznej niedzieli

Niedziela, 28 lutego 2021 • dodano: 02.03.2021 | Komentarze 0

Trasa niemalże identyczna, jak przed tygodniem, pogoda też prawie identyczna - z jednym upierdliwym wyjątkiem. Wiało dzisiaj okropnie. Na drodze powrotnej to jeszcze trochę, a zaczęłabym się cofać. Ale i tak było fajnie. :)



Kategoria 1-25 km


ale to było dobre :)

Niedziela, 21 lutego 2021 • dodano: 22.02.2021 | Komentarze 4

Żyję, mam się dobrze. :) Czuję się "zaszczycona", że odbębniłam już koronę. Nie polecam. Dwa miesiące z życia wyjęte, a polska złota jesień spędzona na L4. :/ Ale pomału wracam i jak na pierwszą jazdę, po tak długiej przerwie - nie było źle. Było wręcz super. :)



Kategoria 1-25 km


totalny leń

Sobota, 19 września 2020 • dodano: 21.09.2020 | Komentarze 0

Były ambitne plany na dłuższą trasę, ale po dojechaniu do Kozic stwierdziłam, że nie chce mi się jechać dalej. Ostatnio miałam trochę rzeczy na głowie i przez to deficyt snu. No i akurat dzisiaj przyszedł krytyczny moment, że organizm upomniał się o swoje. Zawróciłam do domu i położyłam się spać.



Kategoria 25-50 km


popatrzeć na piękne szosy

Niedziela, 6 września 2020 • dodano: 08.09.2020 | Komentarze 0

Po 3 tygodniach lenistwa, w końcu ruszyłam się z domu. W nogach gruz. Od samego początku ciężko mi się jechało, a jak dotarłam do pagórków, to już w ogóle padaka. :P Pojechałam obczaić nowo wylany asfalt ze Stanisławowa do Leszczyny. Po dojechaniu do Stanisławowa okazało się, że odbywał się wyścig o Złotą Wstęgę Kaczawy. Czasowo wyłączono z ruchu odcinek do Leszczyny, a więc ten, który chciałam przejechać. Musiałam poczekać, aż panowie PRO przejadą ten odcinek.

Ależ oni mieli maszyny!





Jak już otworzyli odcinek do Leszczyny, to ruszyłam dalej. Pomimo 20°C było dosyć chłodno, bo mocno pizgał bardzo nieprzyjemny wiatr z zachodu. Była za to dobra przejrzystość powietrza i Grodziec jadł mi z ręki. :)



Po zjeździe do Prusic nie działo się już nic ciekawego i dalsza droga, to tułaczka po mniejszych lub większych dziurach.



Kategoria 50-75 km


pyk po pracy

Czwartek, 13 sierpnia 2020 • dodano: 14.08.2020 | Komentarze 0

Szybki wypad na górki po pracy, jak za starych dobrych czasów. :) Przejechałam się szlakami, którymi nie jeździłam x lat i do domu wróciłam cała podjarana. xD



Kategoria 50-75 km


zdążyć przed upałem

Sobota, 8 sierpnia 2020 • dodano: 10.08.2020 | Komentarze 0

Po pierwsze - nie pamiętam, kiedy ostatni raz byłam w Stanisławowie, a po drugie - jeszcze bardziej nie pamiętam, kiedy wyszłam na rower o tak nie ludzkiej porze. W każdym razie wyjście z domu grubo przed 7" było jednym rozsądnym rozwiązaniem na pogodzenie zapowiadanego na dzisiaj upału i chęci pojeżdżenia. Opłacało się zmobilizować, bo kiedy upał zaczął się rozkręcać, to ja byłam już z powrotem w Legnicy.

Radiostacja, jak stała, tak stoi, jak było tam zawsze dużo śmieci, tak są do tej pory. Ludzie to świnie (obrażam w tym momencie świnie), fleje, prostaki i chamy. Brak mi słów.



Znowu myślałam, że z moją kondycją będzie kiepsko na górkach, ale było dosyć dobrze i do domu nie wróciłam jakoś mega zmasakrowana. Bardziej byłam zmęczona z powodu wczesnego wstania. Tak czy siak - fajnie było. :)



Kategoria 50-75 km


Kaczawskie Single Tracki vol. 2

Sobota, 1 sierpnia 2020 • dodano: 07.08.2020 | Komentarze 2

Miał być dłuższy wypad w Chełmy, a skończyło się na kolejnym wypadzie na kaczawskie single w towarzystwie koleżanki. Koleżanka trochę gorzej z formą, więc zrobiłyśmy tylko jedną pętlę, ale i tak było fajowo.



Było też podziwianie widoczków po drodze.






Trasa z cyklu krótko i na temat. :P



Kategoria 1-25 km